Nanomateriały w kosmetykach

Nanotechnologia to wciąż stosunkowo nowa metoda dająca duże możliwości w produkcji kosmetyków. Oczywiście, jak to z nowościami bywa, również i nanotechnologia budzi szereg obaw związanych z bezpieczeństwem tak małych cząstek dla zdrowia człowieka. Czy nanomateriały w kosmetykach mogą wpływać szkodliwie na nasz organizm?

Czym jest nanotechnologia?

Nanotechnologia jest dyscypliną technologii oraz nauki, która zajmuje się tworzeniem i stosowaniem rozmaitych struktur i materiałów w skali nano, czyli na poziomie pojedynczych atomów i molekuł. Do takich struktur nanotechnologicznych należą m.in.: tworzywa sztuczne, nanowłókna polimerowe oraz materiały rozdrobnione do postaci pyłu. Nanotechnologia jest obecnie prężnie rozwijającą się dyscypliną stosowaną  m.in. w elektronice, technologiach materiałowych, medycynie oraz właśnie w kosmetologii.

Nanotechnologia w kosmetykach

Wykorzystanie nanotechnologii w kosmetologii zazwyczaj oznacza stosowanie nanomateriałów jako składniki kosmetyków. Co to są nanomateriały?

Termin nanomateriały został wyjaśniony w rozporządzeniu (WE) 1223/2009 dotyczącym kosmetyków:„nanomateriał” oznacza nierozpuszczalny lub biotrwały i celowo wytworzony materiał posiadający co najmniej jeden wymiar zewnętrzny lub strukturę wewnętrzną w skali od 1 do 100 nm.

Aby przybliżyć Wam wielkość nanomateriału najlepszym porównaniem będzie tutaj grubość włoska ludzkiego, który ma ok. 80 000 nm, a np. główka od szpilki krawieckiej ma ok, 1 000 000 nm. A więc nanomateriały to bardzo małe struktury => 1 nm = 0,000 000 001 m.

Dlaczego właściwie producenci używają nanomateriałów?

Przede wszystkim dlatego, że te same materiały w skali nano charakteryzują się dodatkowymi lub innych właściwościami chemicznymi, fizycznymi, czy biologicznymi w porównaniu do tych materiałów w większym rozmiarze. Do zalet nanomateriałów należą m.in.:

  • Dłuższy okres ważności
  • Poprawa jakości pigmentu
  • Większa skuteczność filtrów UV
  • Ulepszona struktura
  • Zwiększona odporność na plamy

Nanomateriały w kosmetykach

W kosmetykach najczęściej stosowanymi nanomateriałami są ditlenek tytanu (Titanium Dioxide nano) oraz tlenek cynku (Zinc Oxide nano). Oba nanomateriały są stosowane jako składniki promieniochronne, przy czym diltenek tytanu jest bardziej skuteczny niż tlenek cynku. Oba składniki należą do tzw. filtrów fizycznych, a więc odbijają promieniowanie ultrafioletowe (więcej na temat filtrów UV przeczytacie tutaj) Tu warto podkreślić, że dzięki nanotechnologii kosmetyki do ochrony przeciwsłonecznej, zawierające ditlenek tytanu nano nie powodują efektu bieleniu skóry, tylko ładnie się rozsmarowują i „wchłaniają”.

Oczywiście potencjał stosowania nanomateriałów w kosmetykach jest znacznie większy. Powyższe substancje wymieniłam dlatego, że są to obecnie najcześciej stosowane nanomateriały w kosmetykach. Oprócz nich coraz większą popularność zdobywają również nanocząstki złota i srebra.

Czy nanomateriały są bezpieczne?

Wspomniane przeze mnie nanomateriały – ditlenek tytanu i tlenek cynku – są regulowane prawnie na mocy rozporządzenia 1223/2009 i znajdują się na liście dozwolonych do stosowania substancji promieniochronnych. Co to oznacza? Ano to, że musiały przejść rygorystyczną ocenę bezpieczeństwa przeprowadzoną przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) – niezależny organ doradczy działający przy Komisji Europejskiej. Zgodnie z opinią SCCS dillenek tytanu i tlenek cynku są dla nas bezpieczne przy stosowaniu w produktach kosmetycznych w stężeniu max. 25% z wyjątkiem produktów powodujących narażenie inhalacyjne (np. aerozole). Dodatkowo substancje te muszą spełnić szczegółowe wymagania dotyczące właściwości fizyko-chemicznych. Podobną opinię dotyczącą bezpieczeństwa obu filtrów UV wydał federalny departament w Kanadzie zajmujący się ochroną zdrowia konsumentów. Bezpieczeństwo stosowania obu tych substancji zostało potwierdzone również przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA), która dopuściła  do stosowania obie substancje w produktach promieniochronnych. Co więcej, również Grupa Robocza działająca w ramach międzynarodowej współpracy w dziedzinie regulacji dotyczących kosmetyków (ICCR) potwierdziła bezpieczeństwo stosowania ditlenku tytanu nano i tlenku cynku nano w produktach kosmetycznych.

Generalna zasady oceny bezpieczeństwa (oceny ryzyka) nanomateriałów nie różni się specjalnie od oceny przeprowadzonej dla konwencjonalnego składnika, która i tak jest już mocno rygorystyczna i szczegółowa. Jeżeli dany nanomateriał jest dobrze scharakteryzowany, zarówno z punktu widzenia jakościowego, jak i ilościowego, posiada odpowiednio udokumentowaną toksykologię to nie powinno być powodów do uznania tego nanomateriału za bardziej „podejrzany” od składnika konwencjonalnego.

Zapytacie pewnie, co w takim razie z bezpieczeństwem innych nanomateriałów?

Jak wspomniałam wyżej ditlenek tytanu nano i tlenek cynku nano znajdują się liście substancji dozwolonych do stosowania w produktach kosmetycznych. Oczywiście nie oznacza to, że w kosmetykach nie można stosować innych nanomateriałów. Co wtedy, gdy producent chciałby zastosować w swoim kosmetyku inny nanomateriał np. nanosrebro?

Stosowanie nanomateriałów w kosmetykach jest regulowane prawnie w rozporządzeniu kosmetycznym 1223/2009. Zgodnie z artykułem 16 ww. rozporządzenia producent, który chciałby wprowadzić na rynek produkt zawierający nanomateriał jest zobowiązany do zgłoszenia na 6 miesięcy wcześniej do Komisji Europejskiej następujących informacji:

  • nazwy chemicznej nanomateriału (wg nomenklatury IUPAC) wraz z numerami CAS i EINECS albo ELINCS,
  • specyfikacji nanomateriału: wielkość cząsteczek, właściwości fizyczne I chemiczne,
  • szacunkowej ilość nanomateriałów zawartych w produktach kosmetycznych, którą zamierza się wprowadzać rocznie do obrotu,
  • profilu toksykologicznego nanomateriału,
  • danych dotyczących bezpieczeństwa nanomateriału z uwzględnieniem kategorii kosmetyku, w którym został zastosowany,
  • dające się racjonalnie przewidzieć warunki narażenia

Takie zgłoszenie jest oceniane przez Komisję. Jeżeli ma ona jakiekolwiek wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa produktu, wówczas przekazuje dane do SCCS, które to ocenia dany produkt. Oczywiście SCCS może uznać, że produkt ten nie jest bezpieczny.

Oprócz powyższego zgłoszenia, kosmetyk zwierający nanomateriały musi posiadać również ocenę bezpieczeństwa przeprowadozną przez safety assessora – tak samo, jak i inne produkty niezawierające nanomateriałów. Więcej na temat oceny bezpieczeństwa kosmetyków przeczytasz tutaj.

Jak widać, nanomateriały nie są ani bardziej ani mniej bezpieczne niż składniki konwencjonalne. Przy czy pozwalają na osiągnięcie wyjątkowych właściwości, dlatego warto z nich korzystać.

Źródła:

  1. http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2009:342:0059:0209:en:PDF
  2. http://www.iccrnet.org/files/6114/0475/3840/2013-11_Safety_Approaches_to_Nanomaterials_in_Cosmetics.pdf
  3. http://ec.europa.eu/growth/sectors/cosmetics/products/nanomaterials_pl
  4. http://www.hc-sc.gc.ca/index-eng.php
  5. http://www.cosmeticsinfo.org/sites/default/files/PDF%20for%20Nano%20pagge.pdf
  6. http://ec.europa.eu/health/scientific_committees/consumer_safety/docs/sccs_o_103.pdf
  7. http://ec.europa.eu/health/scientific_committees/consumer_safety/docs/sccs_o_137.pdf
  8. https://www.fda.gov/Cosmetics/ScienceResearch/Nanotech/default.htm
  9. https://www.fda.gov/Cosmetics/GuidanceRegulation/GuidanceDocuments/ucm300886.htm
  10. https://ec.europa.eu/health/scientific_committees/consumer_safety/docs/sccs_o_136.pdf

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CommentLuv badge