Parabeny – czy mogą szkodzić? Część 1.

Parabeny są najczęściej komentowaną i wyszukiwaną grupą składników kosmetycznych. Chyba żadne inne składniki nie były tak powszechnie krytykowane, dyskutowane i poddawane ocenie ryzyka, jak parabeny. Od wielu lat w mediach pojawiają się różnego rodzaju doniesienia o potencjalnej szkodliwości parabenów. Znajdziemy również masę „złotych rad”, aby szukać i kupować kosmetyki bez parabenów. Czy ma to sens?

Co to są parabeny?

Z punktu widzenia chemicznego parabeny to grupa związków obejmujących pochodne kwasu p-hydroksybenzoesowego. W kosmetykach najczęściej są stosowane poniższe parabeny:

  • Methylparaben
  • Ethylparaben
  • Propylparaben
  • Butylparaben
  • Potassium/Sodium Methylparaben
  • Potassium/Sodium Ethylparaben
  • Potassium/Sodium Propylaparaben
  • Potassium/ Sodium Butylparaben

Po co stosuje się parabeny?

Parabeny to grupa konserwantów. Ich zadaniem jest zabezpieczenie kosmetyku przed rozwojem mikroorganizmów, dzięki czemu wydłużają trwałość kosmetyku i zapewniają ich bezpieczeństwo.

Parabeny są stosowane zarówno w kosmetykach, lekach, jak i żywności. W kosmetykach są jednymi z najczęściej stosowanych konserwantów we wszystkich rodzajach kosmetyków. Dlaczego? Ano dlatego, że:

  • Po pierwsze – skutecznie chronią kosmetyk przez rozwojem mikroorganizmów. Nawet w bardzo niskich stężeniach zapewniają doskonałą trwałość kosmetyku.
  • Po drugie – są to jedne z najlepiej przebadanych pod względem bezpieczeństwa konserwantów!

Parabeny – co na to prawo?

Jak pisałam poprzednio (klik) wszystkie konserwanty, które mogą być stosowane w kosmetykach są uregulowane przepisami prawa w rozporządzeniu 1223/2009/WE. To samo dotyczy parabenów. Parabeny znajdują się na liście konserwantów dozwolonych do stosowania w kosmetykach, co oznacza, że potwierdzono ich bezpieczeństwo. Poniżej wyciągnęłam z rozporządzenia pozycję, na której znajdują się właśnie parabeny, żeby pokazać Wam, w jaki sposób są one uregulowane.

Parabeny - regulacja prawna: Rozporządzenie 1223/2009/WE
Parabeny – regulacja prawna: Rozporządzenie 1223/2009/WE

Czy parabeny są bezpieczne?

Zdecydowanie tak!. Jak wspomniałam wyżej parabeny są jednymi z najlepiej przebadanych konserwantów. Wielokrotnie sprawdzono i potwierdzono ich bezpieczeństwo pod kątem toksykologicznym, gdzie oceniano m.in.: toksyczność ostra i przewlekłą, właściwości drażniące i uczulające, rakotwórczość, mutagenność, reprotoksyczność, przenikanie przez skórę (metodę oceny bezpieczeństwa składników opisywałam tutaj => klik).

W wielu niezależnych badaniach potwierdzono, że parabeny są bardzo dobrze tolerowane przez skórę i jako jedne z niewielu konserwantów nie mają właściwości drażniących ani uczulających.

Szczegółowa ocena bezpieczeństwa parabenów została wielokrotnie przeprowadzona przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów. Jest to zespół ekspertów z dziedziny toksykologii i stanowi organ doradczy Komisji Europejskiej. To właśnie głównie opinią Komitetu kieruje się Komisja Europejska podczas wprowadzania zakazów i ograniczeń dla składników stosowanych w kosmetykach. Co ważne, Komitet na bieżąco śledzi wszelkie doniesienia zarówno naukowe, jak i medialne i reaguje na niepokojące sygnały.

W swoich opiniach Komitet jednoznacznie potwierdził, że zgodnie z aktualnym stanem wiedzy parabeny są bezpieczne, gdy stosuje się jako składniki kosmetyków zgodnie z ograniczeniami, które przedstawiłam Wam w powyższej tabeli. Gdyby ktoś z Was był bardzo zainteresowany, to tutaj, tutaj i tutaj można poczytać szczegółowe opinie Komitetu dotyczące bezpieczeństwa parabenów.

Zapytacie pewnie, co będzie jeśli powstaną rzetelny dowody świadczące o szkodliwości parabenów i wtedy wszystkie doniesienia obecnie uważane za bzdurne będą prawdziwe? Oczywiście może się tak zdarzyć, że w przyszłości pojawią się nowe badania, na podstawie których będzie można uznać szkodliwość parabenów, ale równie dobrze może tak być z każdym innym składnikiem np. czekoladą, którą tak się objadamy 🙂 Dlatego podkreślam, że bezpieczeństwo parabenów jest określone zgodnie z aktualnym stanem wiedzy.

Kolejnym potwierdzeniem bezpieczeństwa parabenów, zwłaszcza metyloparabenu (Methylparaben) i propyloparabenu (Propylparaben) jest również fakt, że FDA, czyli Amerykańska Agencja Żywności i Leków zaklasyfikowała właśnie metylo- i propyloparaben jako tzw. GRAS (Generally Recognized as Safe), czyli substancje uznane za bezpieczne do stosowania w ŻYWNOŚCI (klik)

W takim razie skoro możemy je jeść i nic się nie stanie to tym bardziej parabeny nie zaszkodzą nam po nałożeniu na skórę 🙂

W części drugiej postaram się zmierzyć z różnymi mitami, które krążą na temat parabenów.

Do następnego 🙂

11 thoughts on “Parabeny – czy mogą szkodzić? Część 1.

  1. Bardzo ciekawy artykuł. Parabeny co do zasady są bezpieczne, jednak należy pamiętać, że są stosunkowo silnymi alergenami. Różne są rodzaje parabenów i niektóre mają większe tendencje do działania alergizującego, a inne mniejsze 🙂 Ciężko jest znaleźć kosmetyki, które są w 100% „czyste”. Nawet analiza składu kosmetyków uchodzących za naturalne niejednokrotnie może zdziwić hehe 🙂
    THE SMELL OF BEAUTY ostatnio opublikował…Czy sprzedaż testerów jest legalna?My Profile

    1. Nie do końca się z Tobą zgodzę. Owszem, parabeny mogą wywołać alergię – jak każde inne składniki – jednak wykazują one dość niski potencjał alergogenny.

  2. Ja tam nie stosuję nic drogeryjnego, wystrzegam się chemii wszelakiej. Na buzię jedynie naturalne olejki czy hydrolaty, do ciała masło kokosowe itp. a włosy myję orzechami piorącymi i jest super 🙂

  3. Ciekawe. Też myślałam, że parabeny to samo zło. Zastanawiam się, czym w takim razie konserwowane są kosmetyki bez parabenow , które często też mają długą datę ważności…

    1. Kosmetyki bez parabenów są konserwowane innymi konserwantmi z listy konserwanów dozwolonych do stosowania w kosmetykach. Warto wiedzieć, parabeny są jednymi z najlepiej przebadanych konserwantów pod względem toksykologicznym i wykazują stosunkowo najniższy stopień podrażnień. Dlatego ja osobiście wolę kosmetyki z parabenami niż właśnie tez bez parabenów 🙂

  4. hm, niby nie szkodzą, ale i tak ostatnio sięgam po jak najbardziej naturalne kosmetyki. Obecnie we wszystkim jest dużo chemii, więc staram się możliwie ją ograniczać.

    1. Mam podobnie. Ostatnio do mycia twarzy stosuja glinke wymieszana z kilkoma kroplami hydratu z rozy damascenskiej. Jako balsam do ciala i maske do wlosow olej kokosowy. Orzechy piorace leza w szafce, bo jakos mam wrazenie, ze nie piora, a pranie nie jest swieze 🙂 ale ktos wyzej napisal, ze stosuje je jako szampon, wiec moze je wyjme z tej szafki i przetestuje, i moze sie przekonam. Zauwazylam tez, ze im drozsze kosmetyki, zwlaszcza te apteczne (la roche posay, avene, vichy) to gorzej moja skora twarzy wyglada.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

CommentLuv badge